Arabia Saudyjska. Obligacje kraju zgarnęły 67 mld dol.

Arabia Saudyjska dzierży powody do radości. Księga popytu na zeszłotygodniową emisję obligacji osiągnęła wartość 67 mld dol., co obrazuje tylko, jak duży apetyt na dług Zatoki Perskiej mają globalni inwestorzy. W emisji zyska cały rejon.

Arabia Saudyjska tydzień temu po raz główny w historii wyemitowała obligacje skarbowe. Miało to związek z olbrzymim deficytem budżetowym (ok. 100 mld dol. ) spowodowanym spadającymi cenami ropy. "Był to sygnał, że państwo aplikuje się w stronę reform finansowych i gospodarczych, natomiast także otwiera się dzięki międzynarodowe rynki kapitałowe" a mianowicie pisze Michael Boye wraz z Saxo Banku.

Zatoka Perska cierpi przez ropę i ratuje się zbytem długu

Trader wspomina, że po związku z coraz mniejszymi wpływami ze sprzedaży ropy, państwa Zatoki Perskiej powinny ratować się, wypuszczając przy obieg swój dług:

Mimo słabnących fundamentów gospodarek w regionie, silnie zależnych od notowań ropy, chętka inwestorów na ich kredyt pozostał silny, co potwierdziła warta 9 miliardów USD emisja obligacji Kataru przy maju, oraz kwietniowa emitowanie obligacji Abu Dhabi warta 5 miliardów dol.

Emisja papierów dłużnych Arabii przebiła wszelkie wyczekiwania rynków. Wartość księgi popytu sięgnęła 67 miliardów dol. , co umożliwiło ważne zmniejszenie spreadów.

"Oznacza to także niższe rentowności od wcześniej planowanych. Po emisji obrót dzięki rynku wtórnym jeszcze silniej obniżył spready i rentowności! " - pisze Boye.

Jeśli więc będą inwestorzy, którzy spóźnili się w udziale w emisji, nie mogą oni w tej chwili liczyć na sowity zarobek:

Rentowności długu Arabii Saudyjskiej będą coraz skromniej atrakcyjne. Zwłaszcza, jeśli porówna się je do pozostałych rządowych obligacji w regionie, a państwa te cechują się podobnym profilem niebezpieczeństwa, na który wpływa przede wszystkim istotna ekspozycja na ropę naftową.

Arabia Saudyjska a Katar i Oman

Jak pisze trader wraz z Saxo, są państwa, które mogą skorzystać na spadającej rentowności saudyjskiego długu. Wówczas między innymi Oman.

"Inwestorzy mogą także zaintrygować się Omanem, który po czerwcu przeprowadził emisję swego długu.

Charakteryzuje się on ratingiem inwestycyjnym w poziomie Baa1 w Moody’s, a jego rentowności będą wyższe o jeden pozycja procentowy niż obligacji Arabii Saudyjskiej – rynek tego nie zignoruje, zwłaszcza gdy umilkną fanfary wokół emisji w Arabii Saudyjskiej" - tłumaczy Boye.

Nie można zapominać także na temat obligacjach katarskich. Choć w tym przypadku, zarobek na długu poszczególnego z najbogatszych krajów globu, jest obecnie mniejszy niźli na papierach Rijadu.

Foto: Bloomberg, Saxo Bank Tagi: Arabia Saudyjska Obligacje ropa Komentując korzystasz wraz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obligatoryjne na Facebooku znajdują się którego adres to https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie na temat likwidacji OFE. Na jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się wraz ze złożeniem PIT, może uniknąć kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Skraj bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker usiłuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał oryginalne zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Instytucji finansowej i kilkunastu pracowników. Idzie o aferę GetBack

Notowanie