Firmy z Niemiec wolą inwestycje w Czechach niż w Polsce

Inwestorzy korporacyjni zaczynają chłodno patrzeć w Polskę, która długo była jednym z ulubionych miejsc do lokowania środków a mianowicie alarmuje "Wall Street Journal". Wszystko przez nowe podatki i niepewność polityczną.

Polska spadła na dwóch. miejsce ulubionych destynacji inwestycyjnych Niemców. Wyprzedziły nas Republika czeska - pierwszy raz od czasu 4 lat - pisze niemiecki dziennikarz "WSJ" Dan Michael. Jak wyjaśnia, wówczas polityka rządu PiS wzbudziła ostrożność firm w Niemczech, które tradycyjnie były największymi inwestorami w Polsce. Przypomina przy tym, że raptem w maju cieszyliśmy się z 2-miliardowej inwestycji Mercedesa koło Wrocławia. Teraz jednak musimy liczyć się wraz z mniejszym zainteresowaniem zachodnich sąsiadów.

Dlaczego Niemcy wolą inwestować w Czecha aniżeli w Polsce

W ankiecie badającej nastroje niemieckich firm na starym kontynencie Środkowej, przeprowadzonej przez Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową, Rfn lepiej niż rok przedtem oceniali m. in. polskich dostawców, infrastrukturę czy kompetencje pracowników. Zarazem jednak bardzo nisko ocenili "stabilność polityczną i przewidywalność polityki gospodarczej" i z tego powstaje spadek na 2. miejsce.

Michaels wymienia do tego ustawy, które najbardziej oddziaływają na biznes: nowe regulacje dotyczące energetyki wiatrowej, ustawę frankową i głównie dwa nowe podatki: bankowy i handlowy. Ustawę o tym ostatnim już podpisał prezydent. Do tego dziennikarz "WSJ" dodaje fakt, że przy maju agencja ratingowa Moody's obniżyła perspektywę dla naszych obligacji z "neutralnej" dzięki "negatywną", a jako 1 z głównych powodów tejże decyzji podała właśnie mało przewidywalną politykę.

Dyrektor polsko-niemieckiej Izby Michael Kern przyznaje w rozmowie spośród "WSJ", że to przede wszystkim nowe podatki martwią niemiecki biznes.

Spółki czekają na tek krok, co wydarzy się dalej. Spodziewamy się, że minie trochę czasu, zanim sytuacja stanie się jaśniejsza.

Władze reagują: nadal jesteśmy stabilnym rynkiem

Co na to polskie władze? Według Bartłomieja Pawlaka, prezesa PAIIZ (Polska Agencja Danych i Inwestycji Zagranicznych), własny kraj nadal jest traktowany przez inwestorów za "stabilny rynek z dobrymi perspektywami". Wyjaśnia przy tymże, że ostrożność biznesu jest tylko kwestią tego, aby firmy lepiej poznały władze Polski i "poczuły się z nimi i ich programem komfortowo". - Odrzucić planujemy żadnych nowych datków - zaznacza Pawlak.

Warto jednak przypomnieć, hdy mimo optymizmu Bartłomieja Pawlaka, również "Financial Times" pisał o odpływie inwestycji z Polski po zmianie potęgi. Wówczas gazeta podawała, hdy udział inwestycji kapitałowych w polskie aktywa spadł z 145 mln dol. przy marcu do 34 mln dol. w kwietniu. Wciąż wcześniej, w styczniu i w lutym 2016 r., z rynku polskich obligacji skarbowych odpłynęło ponad 20 mld złotych.

Z transportu agencje ratingowe Fitch i S&P, choć utrzymywały ratingi Polski na stałym poziomie, zmieniały perspektywę na "negatywną", a niską stabilność a także niską przewidywalność polityki wskazywały jako jedno z najpopularniejszych zagrożeń dla gospodarki. Filia Moody's obniżyła rating nawet niektórym miastom w Polsce, m. in. Warszawie, ze względu na "silne powiązanie z budżetem centralnym i rządem".

Tagi: rząd inwestycje Komentując korzystasz wraz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie na temat likwidacji OFE. Na wciąż gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się wraz ze złożeniem PIT, może ustrzec się kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Skraj bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał oryginalne zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilkunastu pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie