Analitycy: w lipcu możliwe obniżki cen paliw na stacjach  Surowce

Ceny paliw w polskich stacjach mogą spaść jeszcze w lipcu - uważają analitycy BM Reflex i e-petrol. Ich według, jest to zasługa spadających cen w rafineriach i w mniejszym stopniu wynik porozumienia zawartego z Iranem.

Zdaniem ekspertów e-petrol, wyhamowanie wzrostu cen benzyn w polskich rafineriach wolno już było obserwować po mijającym tygodniu.

"Obowiązująca dziś średnia hurtowa wartość benzyny bezołowiowej 95 kosztuje 3940, 60 zł netto, czyli o 127, czterdzieści zł mniej, niż przed tygodniem, co daje spadek o 3, 13 proc. Dziś za 1000 litrów diesla trzeba zapłacić przeciętnie 3574 zł, to także o ok. 1, 25 proc. taniej, niż w ubiegły piątek. W rezultacie ostatnich spadków cen paliw w rafineriach nieco zmniejszył się dystans cenowy graniczny benzynę i diesel. Dzisiaj popularna benzyna bezołowiowa 95 jest droższa od oleju napędowego o 366, sześcdziesięciu zł" - podali analitycy.

Spora zmiana

"Rosja i Arabia Saudyjska odrzucić zmniejszą wydobycia ropy"

Eksperci prognozują też, że w najbliższych dniach cena diesla będzie się stabilizować, z kolei ceny benzyn mogą spadać nawet o 20-30 zł za 1000 litrów. W mniemaniu e-petrol, choć kierowcy pozostaną musieli jeszcze trochę poczekać, zanim obniżki w rafineriach przełożą się na koszta detaliczne, to przyczynią się one do zatrzymania przyrostu cen.

"Z analiz e-petrol. pl wynika, iż na początku przyszłego tygodnia litr najpopularniejszej benzyny 95 będzie kosztować średnio cztery, 98-5, 09 zł. Oszczędniej powinien być oferowany oliwa napędowy - 4, 55-4, 67 zł/l, czyli powyżej poziomu z tego tygodnia. W przypadku cen autogazu, kierowcy powinni przygotować się na niewielkie zwyżki. W poniższym tygodniu średnio za litr tego paliwa płaciło się 1, 87 zł, a w przyszłym tygodniu w większości stacji może pociągać koszty 1, 85-1, 93 zł" - czytamy w komunikacie e-petrol.

Mocniejszy dolar

Jak z kolei uważają analitycy BM Reflex, w tymże tygodniu spadek cen ropy na światowych rynkach wyraził się niewielki i wyniósł ok. 2 dolarów zbytnio baryłkę. Ich zdaniem jest to spowodowane bardziej umocnieniem kursu dolara, niż obecnym w ub. tygodniu porozumieniu z Iranem, które przyczyniło się do zeszłotygodniowych spadków. Uważają też, że porozumienie na razie nie przyczyni się do dalszych obniżek cen.

"Od zaczątku maja, czyli momentu podpisania wstępnego porozumienia nuklearnego wraz z Iranem, ropa Brent potaniała ponad 13 dolarów zbytnio baryłkę. Wbrew powszechnej doświadczeń spadek cen ropy Brent poniżej 54-55 dolarów zbytnio baryłkę może nie być tak oczywisty" - czytamy w komunikacie BM Reflex.

Porozumienie z Iranem coraz bliżej. Koszty ropy spadają

Swoją tezę eksperci argumentują tym, hdy odbudowa potencjału wydobywczego i eksportowego Iranu zajmie sporo czasu, dlatego w bliskiej perspektywie nie należy się spodziewać nadpodaży ropy dzięki światowych rynkach.

"Wzrost eksportu ropy irańskiej do poziomu sprzed nałożenia sankcji, czyli o ponad 1 mln baryłek dziennie zainteresuje najprawdopodobniej kilka, a chociażby kilkanaście miesięcy; o jak wiele w ogóle uda się zwiększyć eksport ropy po tej skali ze względu na lata braku lokaty i odcięcia od świeżych technologii w sektorze wydobycia" - uważają eksperci BM Reflex. Dodają ponadto, hdy choć Irańczycy mogliby od razu po zniesieniu sankcji wyeksportować od 30-50 mln baryłek ropy zlokalizowanej po tankowcach, to mogą spotkać problemy ze znalezieniem kupców, ponieważ konkurencja w przeciągu ostatnich lat znacznie się zaostrzyła.

Zniesienie embarga na irańską ropę, wedle BM Reflex, może jednak uczynić do spadku cen w dalszej perspektywie, w co wskazuje Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej. Stwierdziła pani, że powrót na rynek surowca z Iranu, może spowodować rewizję prognoz wartości ropy na 2016 r. o 5-15 dolarów zbyt baryłkę, co oznacza, hdy ropa Brent kosztowałaby przeciętnie 52-62 dolarów za baryłkę.

Podobnego zdania byli analitycy e-petrol. "Trzeba jednak pamiętać, że w dłuższej perspektywie zniesienie sankcji, jakimi obłożony był Teheran będzie stabilizować sytuację na rynku ropy i spowoduje, że będzie się na nim utrzymywać nadpodaż surowca".