Bitcoin i kryptowaluty - rozmowa z Lechem Wilczyńskim  Tech

  • Przegląd prasy. Skarbówka zabiera się za handlujących bitcoinami
  • Najpotężniejsi chcą dostosowania kryptowalut. "Mogą stanowić doniosłe ryzyko"
  • Kryptowaluty gwałtownie gubią na wartości
  • Jaki będzie 2018 rok w gospodarce? Sprawdź prognozy
  • Udany debiut bitcoina. Duży wzrost kursu w pierwszym dniu zbytu opcji giełdowych

Jeśli chcemy zadbać o trwałość finansową Polski w przyszłości, powinniśmy zacząć tworzyć rezerwy w kryptowalutach – twierdzi w rozmowie z. pl Lech Wilczyński z Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin.

Lech Wilczyński, członek zarządu Naszego Stowarzyszenia Bitcoin: Najłatwiej wydaje się czegoś zakazać, ale takowa decyzja odnośnie do kryptowalut może zniszczyć całą branżę fintech (nowoczesnych technologii w finansach - red. ), a powinniśmy raczej zasysać kapitał, a nie fita wypuszczać z rąk. Niemniej, wyobrażam sobie, że tego typu krok prędzej czy następnie zostanie podjęty.

Dzięki jednego bitcoina trzeba pracować 11 miesięcy. Spektakularny wzrost ceny

To byłby bardzo nerwowy krok.

Dziobak składa jaja, wydziela jad i ma dziób. Ale jest ssakiem, osobliwym, ale ssakiem. Z bitcoinem jest podobnie – to osobliwość, nie do finiszu mówienie w ten sposób, że nie jest walutą, do moją osobę trafia. Korzystając z internetu też możemy prowadzić konwersacji telefoniczne, a przecież globalna sieć nie jest telefonem.

Chodzi mi o wówczas, że bitcoin każdy nazywa na swój sposób, jak mu wygodnie, zależnie od momentu kontekstu. Raz jest pieniądzem, innym razem – produktem. Takie opinie, jak ów szefa francuskiego banku kierowniczego, pierwszy raz słyszałem kilka lat temu, kiedy kurs bitcoina przebił tysiąc dolarów. Przyszła korekta i wszelcy o bitcoinie zapomnieli, uznali, że to niszowy rzecz, który sam się wypali, nie ma więc sensu nim się zajmować.

I świat, który do tej pory bagatelizował bitcoina wydaje się w szoku, mówi na temat potrzebie regulacji, proponuje jakiekolwiek rozwiązania na łapu-capu.

Źródło: stooq. pl Notowania kursu bitcoina w czwartek

Proszę moją osobę dobrze zrozumieć, nie mam nic przeciwko ostrzeżeniom przed pochopnymi inwestycjami w kryptowaluty. Trzeba studzić emocję ludzi, żeby uniknąć sytuacji, w której ktoś, kto nie rozumie kryptowalut, nie potrafi ich odróżnić od piramidy finansowej, inwestuje oszczędności swego życia przy najwyższej opłacie bitcoina w historii. W takim przypadku bezpieczniej jest ostrzegać. Wiem strategię banku centralnego jak i również KNF.

Jestem optymistą odnośnie technologii, ale pesymistą w kwestii regulacji. Jeżeli będą dotyczyły konkretnie sprawy, np. opodatkowania to całokształt w porządku, biznes używający z krytpowalut potrzebuje jasnej wykładni. Ale zakaz? Gruba przesada.

Analitycy w tym przypadku to sędziowie we własnej sprawie. Nie zaakceptować mają innego wyjścia aniżeli wypowiedzieć się negatywnie po stosunku do technologii, która to jest dla nich konkurencją. Nie mogą powiedzieć, hdy np. za dwie dziesięciolecia staną się zbędni. Muszą bronić swojego ogródka. Będą też tacy, którzy prognozują wzrost bitcoina.

Jeżeli nie wydarzy się kataklizm, co jednak często się zdarza w przypadku bitcoina, nie upadnie kolejna platforma, albo nie dojdzie do kradzieży bitcoinów, jego wartość do końca roku może osiągnąć nawet 20 milionów dolarów.

Hakerzy wykradli bitcoiny warte kilkadziesiąt milionów dolarów

To obiegowa opinia, że banki centralne nie zajmują się spekulacją.

Tak uważam.

To może się w tej chwili wydawać kuriozalne. Ale ta technologia odrzucić odejdzie w ciągu roku. Nie odejdzie w przeciągu dwóch lat, ani przy ciągu dziesięciu lat. Klamka już zapadła. Państwa, które dostrzegą ten element teorii gier związany za pomocą po tej chwili kryptowalut, są miały swego rodzaju przewagę konkurencyjną. Brak ubezpieczenia dzięki wypadek sukcesu kryptowalut wydaje się być ryzykowny w kontekście stabilności systemu finansowego.

Inna sprawa, że nawet jeżeli bank centralny będzie miał kiedykolwiek ekspozycję na kryptowaluty, to nie powinien się tymże chwalić, żeby nie zdradzać swojej pozycji. Obawiam się jednak, że NBP zdecyduje się na ten chód, kiedy nie będzie miał już wyjścia. Jeszcze nie zaakceptować rozumiemy, że gramy po czterowymiarowe szachy na globalnej szachownicy. W pewnej chwili, będziemy zmuszeni wyposażyć się w bitcoiny, żeby zrealizować zobowiązania.

Patrzmy tam, gdzie brnie świat, a nie, w którym miejscu jesteśmy dzisiaj. Cyfrowe aktywa, ze względu na własna praktyczność i użyteczność, będą za dwie dekady w powszechnym użyciu. Będą bardziej korzystne, wygodniejsze i bardziej praktyczne.

***

Polskie Stowarzyszenie Bitcoin zostało powołane dla zwiększenie społecznej świadomości jak i również dostępu do wiedzy na temat technologii cyfrowej, którą reprezentuje bitcoin. Skupia programistów, biznesmenów, prawników, finansistów, księgowych. Stowarzyszenie chce upowszechniać wiedzę odnośnie tematu zastosowania bitcoina jako ogólnodostępnego środka transakcyjnego. Reprezentuje także zwolenników kryptowalut w dyskusjach z ministerstwami i instytucjami państwowymi.